Dom zwany Starą Papiernią

Znaleźliśmy cudowne miejsce gdzie można się zatrzymać po codziennej gonitwie, odpocząć i podziwiać naturę – zapatrzyć na mgłę skradającą się od lasu czy na stado łabędzi odpoczywających na tafli rozlewiska Krutyni tuż obok domu. Miejsce gdzie można przy kominku w fotelu i dobrej lekturze zapomnieć o reszcie pędzącego świata. Miejsce do spotkań z rodziną i ze znajomymi, gdzie  mieszają się narodowości i kultury, gdzie polska kuchnię domową doprawiamy odrobiną Maghrebu, gdzie podtrzymujemy tradycje tygla narodów, takie nasze multikulti na mazurskiej wielokulturowej ziemi.

Stara Papiernia nad rozlewiskiem Krutyni, odrestaurowana w zgodzie z tradycyjną mazurską architekturą, to dom z klimatem, to smaki, spotkania, dyskusje, to ekologia, troska o przyszłość miejsca, w którym mieszkamy a wszystko w rytmie „slow”.

Projekt zrealizowaliśmy przy ogromnym zaangażowaniu rodziny i wsparciu « moralnym » przyjaciół i znajomych. Wszyscy, którzy uprawiali ekstremalny sport zwany « remontem » wiedzą jak ważne są cierpliwość i żelazne nerwy, a wyrzeczenia i poświecenia stanowią chleb powszedni…
Zamiarem naszym jest też, by zgodnie z duchem miejsca, Stara Papiernia stopniowo zapełniała się klasyką literatury, rycinami i dokumentami przedstawiającymi historie produkcji papieru czerpanego.

Odkurzenie i remont domu było tak samo trudne i skomplikowane jak odkurzenie archiwów i odkrycie historii ludzi, którzy wcześniej ten budynek zamieszkiwali.

W roku 2012 staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami „największej skarbonki w okolicy”, jak to określiła nasza sąsiadka z Galkowa, i rozpoczęliśmy prace porządkowe i remontowe zdewastowanego budynku. Okazało się ze budynek stał w całości silą przyzwyczajenia, wbrew wszelkim zasadom architektonicznym i wstępnym ocenom rzeczoznawców…

Były też miłe niespodzianki: na strychu znaleźliśmy pozostałości drewnianych listw z otworami, w których umocowywano kije do suszenia arkuszy papieru. Mieliśmy tez ogromny zaszczyt poznać Mazurów urodzonych i wychowanych w najbliższym sąsiedztwie, którzy pomimo ze wyemigrowali nie zaprzestali kontaktów z regionem i co ważniejsze dla nas, zebrali niesamowitą dokumentację dotyczącą historii Zielonego Lasku, dokumentację, którą szczodrze się z nami podzielili.  W ten sposób udało nam się dotrzeć do znaku wodnego, jakim posługiwała się “nasza” manufaktura papieru.
Nazwa Stara Papiernia dla naszego projektu narzuciła się wiec samoistnie.

Osada Zielony Lasek (Grünheide) należała do sołectwa Krutyński Piecek (Kruttinnerofen), które powstało jak sama nazwa wskazuje, jako smolarnia w drugiej połowie XVII stulecia. Osada zwana była dawniej Papiernią od zakładu produkującego papier, który założono nad rzeka Krutynią w tym samym czasie, co smolarnię. Według niektórych źródeł manufaktura papieru powstała w 1765 roku, funkcjonowała do 1872 roku i była własnością rodziny Schumann. Produkowano w niej papier czerpany na płaskich sitach. Rodzina, do której należała manufaktura sprzedała gospodarstwo rolne a także tartak i młyn w 1885 roku. Prawdopodobnie od 1890 roku dom był zagospodarowany przez rodzinę Rathke a później od 1900 przez rodzinę Nendza.

Obecny budynek jest ostatnim budynkiem z kompleksu manufaktury papieru i był prawdopodobnie budynkiem administracyjnym i przemysłowym i służył, jako suszarnia papieru.

Po drugiej stronie ulicy, tak jak we wszystkich mazurskich wsiach, znajduje się cmentarz, miedzy innymi miejsce spoczynku kolejnych właścicieli Papierni. Początki cmentarza sięgają początków osadnictwa na tym terenie w XVI wieku. Obecnie cmentarz otoczony jest murem zbudowanym w dużej części z głazów polodowcowych. Centralną cześć cmentarza stanowi aleja ośmiu lip. Wzdłuż muru cmentarnego rosną z każdej strony cztery lipy. Na cmentarzu odkryto 30 nagrobków.
Grób z czarna marmurową tablica należy do rodziny Schumannów, jest też grób członków rodziny Nendza. Renowacją cmentarza zajęła się rodzina Podschadel, która stara się, aby cmentarz nadal „żył”. To dzięki Panu Manfredowi Podschadelowi udało nam się dotrzeć do wielu cennych informacji – jeszcze raz dziękujemy!